AnalizyOpisyZapowiedzi

Pora na rewanż, Lech kolejnym rywalem [Zapowiedź]

Pora na rewanż, Lech kolejnym rywalem [Zapowiedź]

Jak ten czas szybko mija. Dopiero co Piast pauzował z powodu anormalnych warunków pogodowych, a tu już trzeba będzie rozegrać kolejne starcie! Tym razem podopieczni Vukovicia wybierają się szukać punktów do Poznania. Nie ukrywamy, będzie z pewnością ciężko, bo Lech jest faworytem tego spotkania.

Zdjęcie: Piast Gliwice S.A.
Piast Lech

We wczesne niedzielne popołudnie Piastunki nie zagrają kolejnego typowego meczu o punkty. To będzie bardzo ważne starcie z wielu powodów. Przede wszystkim trzeba w końcu zakończyć fatalną passę meczów bez wygranej. Po drugie Lech jest w słabszej formie fizycznej i warto zrewanżować się im za minimalną porażkę w Gliwicach. Przeprowadziliśmy między innymi relację tekstową z tego wydarzenia […]

Pora teraz zajrzeć do szatni naszych najbliższych rywali.

Powstrzymać Marchwińskiego.

Nie bez przypadku wymieniłem nazwisko reprezentanta polskiej młodzieżówki. Filip Marchwiński popisał się dubletem przy Okrzei i obrońcy Piasta z pewnością doskonale go zapamiętali. Zresztą trzeba będzie zwrócić uwagę na wielu ofensywnych piłkarzy Kolejorza.  Musimy pokryć nie tylko Marchwińskiego, ale też Velde, Ishaka i Ba Louę. Jednym słowem Lech ma kim straszyć. To są z pewnością atuty wybrańców trenera Broma. Tak wielka skuteczność zaowocowała tym, że Lech ma po 17 kolejkach 32 punkty i bije się o europejskie puchary. Nie może sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów z Piastunkami. W przypadku zwycięstwa awansują aż na drugie miejsce w tabeli. Jak więc widać, gra jest warta świeczki.

W ostatnim meczu ligowym z Koroną Lech wystąpił w następującym zestawieniu.

Z kolei w zwycięskim starciu pucharowym z Arką trener Brom zdecydował się na taką jedenastkę.

http://www.90minut.pl/news/329/news3297361-Lech-gra-dalej.html

Lech zazwyczaj gra bardzo ofensywnie i stara się zdominować rywala. Stosuje system 1-4-3-2-1, ale potrafi też zaskoczyć przeciwnika i wtedy Velde czy Marchwiński stają się nominalnymi napastnikami. Wówczas wyżej wtedy gra Radek Murawski czy Kvekveskiri!

Maszyna do goli i sito w obronie.

Lech jest z pewnością bardzo groźny w ofensywie, ale w defensywie zaledwie średniakiem w Ekstraklasie. Stracił dotychczas po 17 kolejkach 22 gole! To dużo zważywszy, że Placha w tym sezonie w lidze udało się pokonać zaledwie 14 razy po 16 kolejkach. Co gorsza dla gospodarzy słabszą formę ma Antonio Milić czy też Blazić. Obaj bałkanie bezczelnie byli ogrywani przez napastników Arki. Zresztą  jak ktoś obserwował to spotkanie doszedł zapewne do wniosku, że tak naprawdę Lech cudem awansował do ćwierćfinału PP! Myślę, że to może być sygnałem dla trenera Vukovicia do tego, aby zaatakować rywala i próbować go zdominować.

Jest jeszcze jeden powód do tego, aby jednak spróbować wywieźć stamtąd punkty. Lech w ostatnich tygodniach rozegrał 2 ciężkie spotkania. Najpierw „lepił bałwany” w Kielcach, a potem męczył się z Arką w PP. Pod tym względem Piast jest świeży, bo po pierwsze jego mecz z Puszczą był przerwany! Po drugie w starciu pucharowym z Cariną tylko do 80 minuty miał kłopoty. Jest jeszcze jeden argument za Piastem, a mianowicie kwestia skuteczności. Przy Okrzei ona szwankowała okrutnie, choć Piastunki od 70 minuty zdominowały rywala. Teraz jest zupełnie inaczej. Po pierwsze strzelamy i gramy bardzo efektywnie.

Trener Brom o meczu.

Mimo wad, gospodarze wciąż jednak będą minimalnym faworytem tego meczu. Lech u siebie gra w kratkę, ale na Piasta z pewnością zmobilizują się podwójnie. O tym zresztą wspomniał holender podczas Konferencji prasowej po meczu z Arką!

Druga połowa była w naszym wykonaniu fatalna i nie możemy się usprawiedliwić w żaden sposób. Popełniliśmy mnóstwo błędów w obronie i nasz kolejny ligowy rywal (przyp. red. Piast) z pewnością nas ukąsi! Musimy więc wystrzegać się takich sytuacji. Poza tym chcemy zwycięstwem zakończyć ten rok i ze świetnymi humorami walczyć na wiosnę!

Jak więc widać, gospodarze będą podwójnie zmotywowani a nawet potrójnie! W tym spotkaniu wystąpią w strojach z motywem zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego! A jak w takim razie wygląda sytuacja u nas?

Zakończyć passę bez zwycięstwa.

Trener Vuković był z pewnością wściekły w 65 minucie pucharowego spotkania z Cariną. Piast spokojnie kontrolował mecz i dał się zwyczajnie uśpić. Makuszewski dwukrotnie ukąsił Piastunki i co gorsza miał jeszcze szanse na kolejne bramki. Na szczęście klasa ekstraklasowicza i doświadczenie piłkarzy zwyciężyły! Zagramy w ćwierćfinale PP z Rakowem i wcale nie jesteśmy bez szans w tym starciu. Co ważniejsze Mosór i Katranis najprawdopodobniej zagrają w meczu z Lechem, a to są bardzo dobre informacje dla trenera Vukovicia! Warto też wspomnieć o ofensywie Piasta podczas stałych fragmentów gry. Co prawda graliśmy z trzecioligowcem, ale cztery bramki z pięciu strzelone głową są niecodziennym wydarzeniem nawet jak na polskie warunki. Na tym niestety kończą się dobre wieści jeśli chodzi o zespół!

Koncentracja, koncentracja.

Już starcie z ŁKS wykazało, że mamy poważny problem zwłaszcza na początku drugiej połowy. Szybko tracimy gole i nie potrafimy z tego otrząsnąć się. Lech z pewnością taką sytuację wykorzysta! Zatem przez cały mecz trzeba będzie być skoncentrowanym podobnie jak Białymstoku. Nie możemy też kolejny już raz liczyć na Kamila Wilczka i najprawdopodobniej znowu zagramy z wysuniętym Ameyawem i podwieszonym pod niego Felixem. Oczywiście w tym wypadku z uwagi na rangę rywala nie możemy zagrać trójką z tyłu i wyjdziemy w linii Pyrka, Mosór, Czerwiński, Katranis. Ostatnio zaskakują też mnie decyzje trenera co do obsady bramki. Co raz częściej gra Szymański i obecność między słupkami Franka Placha nie jest znowu taka pewna.

Nie możemy te z zapomnieć o naszej sytuacji w tabeli. Punktujemy od dawna i nie przegrywamy, ale jeden punkt absolutnie nic nam nie daje! Musimy uciekać jak najdalej od strefy spadkowej! Lech jest rywalem z najwyższej półki i zwycięstwo nad nim da nam prawdziwego mentalnego kopa! Warto więc wygrać przy Bułgarskiej i przełamać tam passę przykrych wysokich porażek!

Zresztą o tym samym mówił przed meczem trener Vuković.

Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy pucharu Polski. Uczulałem piłkarzy na to, że nie możemy zlekceważyć tego rywala i musimy grać swoje. Strzeliliśmy szybko bramki i kontrolowaliśmy spotkanie. Niestety kolejny już raz przespaliśmy początek drugiej połowy i to spowodowało, że Carina wróciła do gry! Nie możemy popełniać takich błędów, zwłaszcza w Poznaniu. Taki rywal jak Kolejorz z pewnością wykorzysta nasze błędy! Nie oznacza to jednak tego, że pojedziemy tam tylko honorowo przegrać. Chcemy zrewanżować się Lechowi za minimalną porażkę w domu i zapewnić sobie spokojne święta!

Spektakl czas zacząć.

To niezwykle interesujące starcie będzie pierwszym w niedzielę i relację z niego oczywiście przeprowadzi Canal +. Rozjemcą w tym spotkaniu będzie Karol Arys ze Szczecina. To jest o tyle ciekawe, że wcześniej prowadził on bardzo dobrze nasz mecz z Cariną. Liczymy więc ponownie na to, że przyniesie nam szczęście! Jeżeli chodzi o naszą redakcję, to szczególnie zachęcamy do posłuchania komentarza na naszym kanale YT i śledzenia relacji tekstowej.

 

 

 

 

 

Udostępnij

O autorze

Jestem gościem, którego największym sukcesem było poznać liczącą ponad 5 tys lat Historię różnych Cywilizacji na Świecie i nie zwariować. Piszę sobie w Piastinfo i od czasu do czasu komentuję mecze!

?>