To miało być święto Piasta, ale znowu wyciągamy tylko remis! Co gorsza z czerwoną kartką zszedł Quentin Boisgard!
Piastunki były bardzo zawiedzione po ostatniej kolejce! O tym meczu napisaliśmy tutaj! Nic dziwnego, że Niebiesko-czerwoni bardzo chcieli uzyskać świetny wynik w meczu z ekipą trenera Siemieńca! Okazja nadawała się zresztą zacna, bo nasz klub świętował w tym dniu 80-lecie!
I połowa
W pierwszej połowie mogło się na to zapowiadać, bo Piastunki były wyraźnie lepsze. Strzały Sanci, Twumasiego, Boisgarda minęły jednak słupek bramki Abramowicza. Mogło być tych sytuacji więcej, ale bardzo często Piastunki niepotrzebnie zwalniały tempo! Jaga nie pozostawała dłużna! W rewanżu dwukrotnie próbował pokonać Placha, lecz bez efektu Pululu! Połowa zakończyła się jednak kiepsko, bo sędzia Raczkowski doliczył dodatkowe minuty z powodu zadymienia trybun. Można jednak śmiało powiedzieć, że oglądało się Piastunki z nadzieją!
II połowa
Druga połowa zaczęła się podobnie, tylko bardziej przeważali goście. Piekutowski próbował pokonać Placha, także Imaz strzelał na bramkę Piasta. Wszystko jednak zmieniło się w 52 minucie. W zupełnie niegroźnej akcji Francuz zanotował stępel na stopie Wojtuszka i wyleciał za drugą żółtą kartkę! Od tej pory Jagiellonia zaczęła przeważać na placu i udokumentowała to 8 minut później! Imaz okazał się najsprytniejszy w polu karnym i pokonał Placha płaskim strzałem przy prawym słupku.
Jak można domyślić się, Piłkarze z Białegostoku kontrolowali spotkanie i wprowadzali zmiany! Piastunki biegały bez celu i tylko czasami kontrowały. Po jednej z takich kontr Barkovskiy i Dalmau mogli strzelić bramki, ale brakowało dokładności.
W końcu w doliczonym czasie gry, Jóźwiak pozwolił dograć piłkę Dziczkowi w pole karne na głowę Juande Rivasa! Nasz obrońca uderzył głową i wpakował futbolówkę przy prawym słupku bramki Abramowicza. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni i radość zapanowała na ławce Piasta. W ostateczności ten Remis przyjmujemy, bo lepszy jest punkt z takim rywalem, niż porażka!
🔚 Rzutem na taśmę urywamy remis! Piast gra zawsze do końca!
Niebiesko-Czerwoni, dziękujemy za obecność i wsparcie przez całe spotkanie! 🔵🔴 pic.twitter.com/PzBIEBKceK
— Piast Gliwice (@PiastGliwiceSA) September 13, 2025
Zawsze trzeba walczyć do końca! Piast uratował punkt w doliczonym czasie! 💪
📺 Magazyn Liga+ już za chwilę w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/54KRMEj7C2 pic.twitter.com/kSEGB6L0Zf
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 13, 2025
Na koniec warto coś powiedzieć o pracy sędziego Raczkowskiego! Po pierwsze popełnił błąd przy pierwszej żółtej kartce dla Quentina, a w drugiej połowie nie uznał rzutu karnego dla Piasta za uderzenie łokciem Jakuba Czerwińskiego w polu karnym! To były kluczowe błędy, bo tak naprawdę Piast nie powinien grać ponad 35 minut w osłabieniu.
